Topic: Kupiłam złe opony...

Cześć wam, głupia sprawa, ale muszę się dowiedziećod was co robić. Na szczęscie można tu pisac anonimowo, bo mi tak głupio, że niewiem. Otóż kupowałam niedawno opony w sklepie. Chodziło o opony letnie, bo chciałam mieć na później, nawet jeżeli najbliższy sezon moje wytrzymają, a te akurat były w promocji, to czemu nie. No więc kupiłam, kolega przyjeżdża do mnie i wypakowując mi mówi,że po co ja kupuję zimowe skoro zimówki mam nowe. No i ja zgłupiałam, bo przecież chciaam letnie i pan mi miał dać letnie. Co teraz?

Re: Kupiłam złe opony...

Jakto co, po prostu oddaj do sklepu i powiedz, ze cię oszukali.

Re: Kupiłam złe opony...

No ale przemyslałam to soibe i stwierdziłam, ze po co mam oddawać, skoro mogę je zatrzymać i albo miec na przyszłość albo komuś odsprzedać znajomemu jak będzie potrzebował? Przeciez to nówki, na pewno ktoś się znajdze. Ale nie chcę tam wracać i ogólnie wolę już kupić przez internet, bo wtedy chociaż mam potwierdzenie tego co kupuję. Gdzie są opony sklep online oczywiście i w miarę ok ceny? Trochę się juz nakosztowałam hahaah

Re: Kupiłam złe opony...

Następnym razem albo poczytaj odpowiednio wcześniej, albo kogoś ze sobą zabierz kto sie na tym zna. Nie będziesz potem musiała się tym zajmowac. A teraz to zobacz sobie tu: sklep.opony-kunicki.pl/szukaj/opony-Pirelli-letnie. Ja korzystam z tych letnich, generalnie ja jestem z nich zadowolony chociaż z oponami jak ze wszystkim innym – nie każdemu wszystko pasuje. Ale sklep polecam na pewno.

Re: Kupiłam złe opony...

Zgadzam się tutaj i musze powiedzieć, że zarówno sklep jak i producent są solidne. Goodyear opony letnie ma naprawdę świtne, ale znacie historię prawdziwą Goodyeara? Że to ine są tak naprawde jego opony tylko patent?

Re: Kupiłam złe opony...

Ale ja słyszałam w szkole, że to on założył fabrykę.

Re: Kupiłam złe opony...

Nie, bo opony są brytyjskie a Goodyear był amerykańcem. Miał kupę dobrych pomysłów, ale zero zmysłu do interesu więc stracił patent na swój wynalazek niepalącaej się gumy i tak oto Goodyear powstał w UK. Nie dostał przez swoją głupotę ani centa, ale za to firma została nazwana jego nazwiskiem.