Topic: Jak zadbać o swoje bezpieczeństwo?

Kobiety z natury rzeczy są zawsze narażone na niebezpieczeństwo ze strony głównie mężczyzn. Ja nie chcę pozostać bierna i staram się zabezpieczyć przed następstwami takich zdarzeń. Chodzę od jakiegoś czasu na kurs samoobrony, ale myślę, że muszę zrobić coś jeszcze w tym kierunku. Myślałam nawet o ostrej broni, ale to chyba zbyt daleko idący pomysł. Może jakaś replika wystarczy?

Re: Jak zadbać o swoje bezpieczeństwo?

My kobiety zawsze musimy trzymać się razem. Masz rację, że nasza płeć jest narażona na ataki różnej maści agresorów. Ja też pomyślałam o sobie i nie pozwolę się w żaden sposób zastraszyć. Kupiłam sobie gaz pieprzowy i niech tylko ktoś spróbuje zmusić mnie do jego użycia. Gdybyś była zainteresowana to ja wybrałem taki model taniemilitaria.pl/pl,gaz-obronny-pieprzowy-40ml-lipcom,3,3,57,0,3085.html. Polecam jego zakup, jest mały i poręczny.

Re: Jak zadbać o swoje bezpieczeństwo?

Tych ataków na kobiety to znowu nie ma tak dużo. Trzeba po prostu przestrzegać pewnych zasad i nie kusić losu, bo ten może być okrutny. Nie chodzimy same w późnych godzinach i do tego w mało uczęszczanych miejscach. Do tego nie prowokujemy strojem i dajemy mylnych sygnałów niektórym osobom. Takim zachowanie na pewno też dacie sobie większe szanse na to, żeby nie było wypadków, napadów i rabunków.

Re: Jak zadbać o swoje bezpieczeństwo?

Jeśli chcesz kupić jakąkolwiek broń to najpierw naucz się nią posługiwać. To bardzo ważne, żeby wyciągać ją tylko w niezbędnych sytuacjach. Polecam kurs strzelania, który znajdziesz na pewno w pobliżu swojego miejsca zamieszkania. Popytaj na strzelnicach.

Re: Jak zadbać o swoje bezpieczeństwo?

Na początek powinno to wystarczyć. Ale pamiętaj takie zabawy wciągają, więc w przyszłości możesz zacząć strzelać w każdej wolnej chwili. Oprócz broni możesz się wtedy zaopatrzyć w dodatkowe akcesoria, jak na przykład maskę stalkera czy okulary ochronne. Ale to już zależy od ciebie.

Re: Jak zadbać o swoje bezpieczeństwo?

Strzelanie wciąga i wiem to po sobie. Miało być kilka lekcji, a skończyło sie na tym, że wstąpiłam do klubu strzeleckiego.